Koniec z zamartwianiem się, czas na radość!

Już wcześniej ustaliliśmy, że to wy aranżujecie swoje stany. To wy budujecie swoje życie! Nastroje w jakich się znajdujecie, są jego częścią.

Kreujecie własne samopoczucie. Mając to na uwadze, musicie zacząć nazywać siebie TWÓRCĄ! Naprawdę tak jest. Nie bójcie się tego mocnego określenia.

Nie będę za wiele skupiał się na tym, czy łatwo coś powstaje, czy trudno. Czy komuś lekko przychodzi realizowanie swego pomysłu, czy musi więcej wysiłku włożyć w to, aby wszystko pozytywnie się zakończyło. Jeden przykład poniżej.

Pan Kowalski jest twórcą własnego projektu. Chce zdobyć jeden ze szczytów Alp. Wprowadza na ten świat swoją myśl i po dokładnych przygotowaniach, wyrusza na trasę. Na jednym odcinku szlaku porusza się wolniej, na innym szybciej. Najważniejsze, że jest świadomy tego, co zorganizował. Świadomie zaplanował i sformułował swoją rzeczywistość Pan Kowalski, nieprzypadkowo, uśmiecha się do siebie, gdy zdobywa wierzchołek.

A czy wy zdajecie sobie sprawę z tego, co i w jaki sposób wprowadzacie do swojego życia?

Wy stwarzacie warunki, w których żyjecie – ze wszystkimi emocjami włącznie.

Chwytacie jedną myśl z setek innych, przebiegających przez waszą głowę. W zależności od waszego usposobienia wybieracie tę, która jest wam bliska. Poprzez selekcję na pewno jest zgodna z waszym obecnym nastawieniem do świata. Wyłuskanej myśli z umysłu nadajecie moc. Jeśli dobrze się czujecie, zapewne będzie to pozytywna myśl. To wy w swej wierze będziecie podtrzymywać optymistyczne nastawienie do świata.

Każdego dnia życia stajecie przed tym, co sami stworzyliście i wyprodukowaliście w swojej głowie.

Uświadomcie sobie, że jeśli potraficie uruchomić i pielęgnować smutek, to w taki sam prosty sposób powstaje u was RADOŚĆ! Wy także podtrzymujecie ją przy życiu, nadając jej MOC!

Uśmiechacie się i cały świat widzi, że rozdajecie dobrą energię. To jest naturalna reakcja, ściśle powiązana z tym, co uformowaliście we własnym umyśle.

Nikt inny za was, w waszym życiu, tego nie zrobi. Każdy człowiek ma swoje życie i emocje. Odmienne aury.

Wy poszukujecie radości na zewnątrz. Chcecie ten stan utrzymać i pozostawać w nim jak najdłużej. Szukacie występów kabaretów na żywo lub w telewizji. Słuchacie opowiadanych przez znajomych kawałów. Oglądacie komedie lub przeszukujecie portale, oferujące dobry humor. Wypatrujecie wszelkich oznak radości, a tym samym przyciągacie je do siebie. Wychodzicie im na przeciw.

Nie raz robicie to automatycznie, nie zastanawiając się nad tym. Stwarzacie stan dobrego samopoczucia, ułatwiacie mu zaistnieć w waszym świecie. Usilnie tropicie go i znajdujecie.

Poszukiwania są istotnym elementem w budowaniu własnego życia i jego zrozumienia.

Takie organizowanie własnej rzeczywistości jest ważne, ale stałe posiadanie wewnętrznej radości, jest jej fundamentem. Sama w sobie ma moc, o wiele większą niż kilka super komedii razem wziętych. Ona wypływa z waszego SERCA, a nie na chwilę wpada na wasze podwórko, po obejrzeniu skeczu.

To wy jesteście TWÓRCAMI własnych emocji. Pamiętajcie o tym proszę.

Świadomość czego JA chcę od życia i od siebie!

Czy chciałabym/chciałbym się uśmiechać?

Czy chciałabym/chciałbym się zamartwiać?

Sztuką jest umiejętność świadomego dokonywania wyborów.

Należy eliminować wszystko, co ma negatywny wpływ na was. Zacznijcie obserwować swoje życie. Wyłapcie to, co sprawia wam przykrość a co cieszy.

Skupcie się i uchwyćcie moment, kiedy powstają w waszych umysłach, te stany. Zatrzymajcie je lub pozwólcie im się rozwijać. Bądźcie siebie przytomni.

Idźcie tam, gdzie czegoś szukacie, bo właśnie tego potrzebujecie.

Wpisz poniżej swój komentarz: