Recenzje

„Słuchajcie siebie”

Benedykt Krzysztof Peczko
Certyfikowany psychoterapeuta, coach i trener; superwizor psychoterapii i coachingu; dyrektor Polskiego Instytutu NLP.


„Książka Ireneusza Gralika "Słuchajcie siebie" ma unikatowy charakter. Wprawdzie łatwo ją zaliczyć do literatury inspiracyjnej, w którą obfituje rynek księgarski, ale jej autorem nie jest w tym przypadku założyciel wielkiego koncernu, sławny artysta czy popularny celebryta. Autorem i głównym bohaterem książki jest osoba, z którą łatwo może się zidentyfikować każdy z nas. Perypetie młodego, a potem coraz bardziej doświadczonego mężczyzny, "próby i błędy", rozczarowania, ale też sukcesy, wglądy, rozwój, dostarczyłyby pewnie materiału do stworzenia wielosezonowego serialu. Jednak każdy serial jest uproszczeniem, z konieczności posługuje się schematami i stereotypami. Tymczasem "Słuchajcie siebie" pokazuje prawdziwe, nieubarwione losy człowieka pokonującego wyzwania zawodowe i osobiste na przestrzeni wielu lat. "Co w tym niezwykłego?" - można by zapytać. Istotny jest sposób, w jaki Autor czerpie z prób, którym poddaje go życie. Jego stosunek do zdarzeń, do ludzi, do siebie samego.

Większość ludzi żyje w pośpiechu, gorączce spraw, łapczywego konsumowania życia. Gdzie tu miejsce i czas na zastanowienie? "Nie warto za dużo myśleć, bo się zwariuje; trzeba działać, bo życie krótkie" - słyszę tę sentencję dosyć często, choć w różnych wersjach. Autor omawianej książki wykazuje coś zupełnie innego: refleksja nad swoim życiem, uważne przechodzenie przez różne jego etapy i doświadczenia pozwalają nieustannie się uczyć i wraz z upływem czasu stawać się coraz mądrzejszym, a nie tylko coraz starszym. Książka traktuje o sprawach ważnych dla każdego, ale w sposób bardzo przystępny i często z poczuciem humoru. Autor posiada wielki dar omawiania głębokich tematów w prosty sposób i z lekkością. Dzięki temu ci, którzy obawialiby się w podobnym stylu analizować własne życie, mogą niejako przejrzeć się w książce "Słuchajcie siebie", jak w zwierciadle, w sposób bezpieczny i komfortowy, a jednak poruszający i zasiewający ziarna własnych wglądów. Dlatego z jej lektury skorzystać może każdy.

Od ponad trzydziestu lat zajmuję się profesjonalną pomocą w różnych wersjach (psychoterapia, poradnictwo, coaching itp.). Przeszedłem własną psychoterapię, treningi, warsztaty i inne formy samorozwoju. Poznałem unikalne i często wstrząsające historie trudnej do oszacowania ilości moich pacjentów i klientów. Każda z tych historii pogłębiła moją wiedzę o ludzkich losach i w jakimś stopniu o mnie samym. Lektura książki Ireneusza Gralika wzbogaciła mnie w tym względzie jeszcze bardziej, ponieważ rzadko zdarza się, by osoba nie posiadająca formalnego wykształcenia psychologicznego rozwinęła w takim stopniu samoświadomość i intuicyjną wiedzę psychologiczną, a nawet filozoficzną. Chodzi jednak o psychologię i filozofię płynące z osobistego doświadczenia, a nie z abstrakcyjnych teorii. Bo to właśnie "z doświadczenia rozum się mnoży", jak pisał Mikołaj Rej. W tym również z doświadczeń innych ludzi. "Słuchajcie siebie" dostarcza nam ich całą skarbnicę.”


Aleksander Sudara, 01.09.2018

„Z całego serca dziękuję,

Po przeczytaniu Twojej książki jestem tak pozytywnie zmotywowany, że wprowadzam zmiany w swoim życiu.

Jestem Ci wdzięczny, że spotkaliśmy się na mojej drodze życia i zostałem obdarowany tak inspirującą książką. Serdecznie pozdrawiam.


Jolanta Klajbor, 20.07.2018

„Dopiero kilka lat temu zrozumiałem, że na naszym świecie żyją osoby, których zadaniem jest celowe bodźcowanie innych. () Potrząsają i szturchają ich, aby ci nie przespali swego życia.” Jak to zrobić? Odpowiedź wydaje się prosta – słuchajcie siebie! Taką radę daje Ireneusz Gralik w swojej książce pod tytułem „Słuchajcie siebie”.

Cóż można powiedzieć po jej lekturze? Że nietuzinkowa, interesująca, że zawiera dogłębne przemyślenia, których trudno szukać w zwykłych książkach? Wszystko to prawda, ale brzmi jak banał… Przyznam, że już sama okładka budziła we mnie pewien opór przed lekturą – taka biała, chłodna, hermetyczna, jak drzwi laboratorium, do którego mogą wejść nieliczni. Nie zachęcała mnie do poznania zawartości. Ale może nie każdy może te drzwi przekroczyć?

Doprawdy nie wiem, czy to celowy zamysł autora, ale kiedy „pokona się” tę okładkę, to książka wciąga bez reszty! Przeczytałam ją niemal jednym tchem, gdyż trudno było oderwać się od bogactwa zawartych w niej myśli. Warto dodać, że inspiracją do jej napisania były osobiste przeżycia autora.

„() Większość z was świadomie w czymś tkwi, nie zmieniając tego (),…strach blokuje was przed postawieniem kroku. () W imię czego tak robicie? Wasze strachy są TYLKO waszymi wyobrażeniami.” To tylko jeden z licznych przykładów zachęcenia czytelnika do zerwania z rutyną i swoimi fobiami. Liczy się tylko otwartość na świat oraz „umiejętność dostosowania się do pojawiających w życiu okoliczności”. Akceptacja siebie to podstawa sukcesu i zadowolenia z życia.

Autor zachęca każdego do metamorfozy, gdyż tylko „odświeżona osoba” może mieć inne podejście do złożonych, trudnych spraw, a w konsekwencji do ich rozwiązania.

Cóż, trudno cytować wszystkie myśli i rady autora, jedno jest pewne – warto mieć tę książkę pod ręką i w sytuacjach „awaryjnych” otworzyć na którejkolwiek stronie. Na każdej z nich czytelnik znajdzie wiele wskazówek dla siebie.

Jest cenna, tym bardziej, że nie jest to poradnik, ale rodzaj rozmowy z kimś znajomym.

Czekam na kolejną pracę autora, ale tym razem „otworzę kolejne drzwi” i z przyjemnością wejdę do środka.


Krystyna Kubów, 18.07.2018

„Ta książka wyjątkowo mnie poruszyła.

Jest wiele wątków, przy których mocno się wzruszyłam. Większość z nich dotyczy Twego życia osobistego, Twojej walki o zdrowie syna, jego choroby. Łzy popłynęły mi po policzkach, gdy opisywałeś jak odchodzi od Ciebie Twoja była żona, ze starszym synem. Dużo przeszedłeś w Twoim życiu, ale podoba mi się, że podniosłeś się, że potrafiłeś się wydźwignąć, a jak wiemy nie każdy daje sobie radę w życiu, po takich przejściach.

Ujęło mnie, gdy wykonałeś telefon do Tomka i podziękowałeś mu, że wychował Twego syna Janka.”


Teresa Wieczorek, 15.07.2018

Książka "Słuchajcie siebie" jest drogowskazem dla osób poszukujących zmian w życiu. Posłuży wielu osobom, aby znaleźć właściwe rozwiązania dla siebie. W każdym wieku można ich dokonywać. Jeśli człowiek dojrzeje należy to zrobić i się nie bać. Trzeba walczyć o siebie i nie dać sobie wchodzić na głowę.


Krystyna Kamińska, 20.07.2018

Polecam książkę "Słuchajcie siebie", ponieważ pobudziła mnie do analizy życia, przemyśleń i działania. Otworzyły mi się oczy, że nie warto powielać stereotypów przekazanych nam przez starsze pokolenie. Nie stać w miejscu, nie poddawać się problemom dnia codziennego, tylko na bieżąco się z nimi zmagać i je rozwiązywać. Pozwala nabrać pewności siebie. Poleciła bym tą książkę niezależnie od wieku, bo na każdym etapie życia są problemy i poważne sprawy do załatwienia, których nikt za nas nie załatwi. Treść tej książki motywuje nas do działania, żebyśmy nie stali w miejscu. Dziekuję - nabrałam większej pewności w siebie. Krystyna Kamińska.


Krystyna Cynkier, 05.07.2018

Kto buduje i rozwija świat, grzeczne dzieci , czy niegrzeczne? Tą książkę powinni przeczytać rodzice, dziadkowie, nauczyciele, młodzież...Zmienia nasze myślenie, spostrzeganie i działanie.Cieszę się że jest w sklepie Novea Idea.


Beata Grzegrzółka-Jóźwiak, 01.07.2018

Nie często książka tego rodzaju mnie ujmuje. A to zdecydowanie to zrobiła. Czym? Jest prawdziwa do bólu. Osadzona w naszym tu i teraz. Dzieje się nadal życiem autora. Którego poznanie wszystkim Wam polecam. Świetny człowiek, ciekawa lektura. Bez chwytów marketingowych. Po prostu życie.


Aneta Maciocha, 25.06.2018 r.

„Słuchajcie siebie” jest pozycją biograficzną. Opowiada o życiu osobistym i zawodowym osoby, która napotyka przeciwności życia codziennego. Bohater przyjechał do dużego miasta w poszukiwaniu nowego lepszego życia. Mimo ogromnych chęci, zapału, pozytywnego nastawienia napotyka na swojej drodze trudności, brak życzliwości ze strony innych osób, wsparcia i pomocnej dłoni. Wpływa to na każdą sferę jego życia: zawodową, osobistą, ale przede wszystkim wywołuje poczucie bezradności. W dobie XXI wieku nasz bohater nie jest odosobnionym przypadkiem. Jeśli sięgnę pamięcią, to śmiało mogę powiedzieć, że byłam w podobnej sytuacji. Trafiłam z mężem i małym dzieckiem do metropolii, gdzie trudności, jakie nas dotykały były prawie identyczne jak bohatera książki. W pierwszych latach nie opuszczała nas bezradność i poczucie „rzucanych kłód pod nogi”.

Jednak w pełni zgadzam się z autorem książki. Siłę należy odnaleźć w sobie i wbrew opinii innych należy dążyć do własnych celów. Człowiek powinien mieć własne marzenia i realizować je, choć niekiedy wydaje się to zupełnie nierealne. Pan Ireneusz Gralik, autor „Słuchajcie siebie” uświadamia, że należy zrozumieć własne pragnienia i dążyć do ich spełniania, ponieważ wówczas możemy być szczęśliwi. Nie możemy się bać sięgać po to, co wydaje się niedostępne tylko dlatego, że mamy poczucie stabilizacji. Na przykładzie bohatera widzimy, że warto próbować nowych, nieznanych działań. Uważam, że każdy powinien sięgnąć po książkę „Słuchajcie siebie”, ale szczególnie osoby, które boją się ryzykować, żeby zmieniać swoje życie lub stoją przed trudnym wyborem. Tylko stagnacja i spokój jest przyczyną tkwienia w tym samym punkcie swojego życia.

Dla mnie niniejsza książka stała się inspiracją do podjęcia nowych kroków w moim życiu zawodowym. Strach, obawy, uczucie niepewności blokowały mnie przed podjęciem radykalnych i odważnych decyzji. Jednak po przeczytaniu książki, podjęłam te decyzje. Przyznaję, początki były trudne, ale teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że były to decyzje słuszne. Zmieniłam niektóre kwestie życia zawodowego, ale są to zmiany pozytywne, rozwojowe. Przede wszystkim dały mi nowe świeże tchnienie w monotonii życia codziennego.
„Słuchajcie siebie” nie jest poradnikiem „jak żyć”, ale pozwala zajrzeć do swoich myśli, marzeń, czyli do samego siebie. Polecam lekturę książki, ponieważ dotyka ważnych osobistych spraw, inspiruje, ukierunkowuje, ale pozostawia wybór i pokazuje różne konsekwencje naszych decyzji „na żywym przykładzie”.


Grażyna Pajewska, 10.06.2018 r.

Poznałam Irka na spotkaniu, a właściwie po. Usiadł koło mnie i jakbyśmy znali się co najmniej kilka tygodni zaczął ze mną rozmawiać. Nagle wyciągnął swoją książkę „Słuchajcie Siebie” i podał mi ją, mówiąc, że mogą ją mieć z jego autografem 😉 Przejrzałam ją, przeczytałam kilka słów i …. I tak naprawdę nie przyciągnęła mojej uwagi na tyle, bym ją bardzo zapragnęła. Jednakże czytam naprawdę ogrom książek, dlatego, gdy zadał mi pytanie: czy chciałabym ją przeczytać – odpowiedziałam TAK. Wiecie, nie chciałam urazić autora 😉 żartuję Irku 😊.

Tak naprawdę chciałam, bo zwyczajnie lubię czytać książki, które mówią o życiu. Schowałam książkę do torebki i wróciłam do domu. Oczywiście książka z autografem 😊.
Tak sobie leżała przez kilka godzin, aż nagle pomyślałam a przeczytam chociaż kilka stron.

I tak kilka stron zabrało mi 24 godziny z życia, ponieważ jak zaczęłam – tak skończyłam, gdy zobaczyłam ostatnią stronę. Wciągnęła mnie bardzo, bo to był taki tekst prawdziwy, nie lukrujący rzeczywistości, pokazujący prawdziwe oblicze naszego życia. Gdy czytałam, mój umysł tworzył obrazy i rzeczywiście wydawało mi się, że jestem częścią tego opowiadania.

To jedna z niewielu książek, która mnie zwyczajnie urzekła. To książka, która wyróżniła się wśród wielu topowych pisarzy z zakresu rozwoju osobistego. Irek zrobił w tej książce to, co jest prawdziwym rozwojem osobistym – POWIEDZIAŁ PRAWDĘ.

Jeśli dzisiaj przeżywasz trudne chwile i wydaje ci się, że wszyscy wokoło żyją szczęśliwie a tylko ciebie wszystko dopada – ta książka jest dla ciebie.

Jeśli masz ochotę się poddać, bo życie daje ci w kość – ta książka jest dla ciebie.

Jeśli masz ochotę poznać świetnego faceta i jego historię – kup te książkę.

Ja polecam całym sercem ❤ dzięki niej uwierzyłam, że i ja w końcu mogę zmienić swoje życie i brać od życia to czego pragnę.


Agnieszka Jasica, 02.03.2018

Jako matce trójki dzieci, szczególnie bliski jest wątek o dzieciach, który poruszasz w swojej książce. Napisałeś, jak to było, gdy Ty byłeś dzieckiem. O tym jak łatwo stłamsić dziecko, choć wcale nie mamy takich intencji. Jak łatwo odebrać mu kreatywność i wole tworzenia, zdusić w zarodku jego własne ‘ja’, mówiąc do niego za każdym razem „bądź grzeczny”. Niestety już wtedy możemy zabić w nim tę cenną wartość, jaką opisujesz, czyli „umiejętność słuchania siebie”. To ciekawe, bo chyba każdy z nas w okresie dzieciństwa czuł się niekiedy tak samo jak Ty, gdy byłeś dzieckiem. Tylko nie każdy jest tego świadomy i powtarza te same błędy na własnych dzieciach.

Twoja książka może otworzyć oczy na tę sprawę każdemu rodzicowi.
Dziękuję Irku,


Monika Malinowska, 12.02.2018

W ciągu naszego życia, poznajemy mnóstwo ludzi. Jedni zapadają nam w pamięci na jakiś czas, innych nawet nie zauważamy, a jeszcze inni pozostają z nami na lata.

Irka poznałam w 2001 roku i już wtedy wiedziałam, że to ktoś z kim chcesz rozmawiać godzinami dosłownie o wszystkim. Teraz przeczytałam jego pierwszą książkę, którą powinien przeczytać chyba każdy na nas. Ludzie zmęczeni codziennością, zaabsorbowani pracą, zajęci zarabianiem pieniędzy, zapominają o kimś najważniejszym – o sobie. Irek pomaga w zrozumieniu i dostrzeżeniu, że poza światem materialnym jest jeszcze ten ważniejszy -wewnętrzny, którego nie znamy i dlatego nie rozumiemy siebie, naszych decyzji i wyborów. A skoro nie znamy, to jak mamy pokochać siebie i innych?

O budowaniu szczęścia na trudnej drodze życia i o dążeniu do harmonii z otaczającym nas światem, jest właśnie dla mnie „Słuchajcie siebie”.


Agnieszka Górzyńska, 13.01.2018

Książka prawdziwa, wzruszająca, każdy kto zna Irka znajdzie go w niej, kto nie – bratnią duszę.

Pełna wzlotów, mocy, ale i dachowań, które sami dobrze znamy.

Uczy, że nie ma problemu bez rozwiązania. Nikt nie może Ci niczego dać, ani zabrać poza tobą samym.


Urszula Gałuszka-Marzecka, 31.12.2017

Nie jestem zwolennikiem „poradników” i książek, których autorzy wiedzą lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre. Z ciekawości przeczytałam „Słuchajcie siebie”. Mówiąc szczerze nastawiałam się na silny couching i … To nie poradnik ani kolejna pozycja z serii „słuchajcie, a zostaniecie bogaci”. To intymne czasami dzielenie się własnym życiem, doświadczeniem autora. Ile z tej książki wyniesiemy dla siebie zależy od nas – czytelników. Truizm, ale chodzi o czytanie głębiej, pomiędzy słowami … Dodaje otuchy i utwierdza, że jeżeli coś jest trudne do osiągnięcia, nie jest wcale niemożliwe.

Konsekwencja w osiągnięciu celu, jest jak chleb – niezbędny do życia, ale świadomość własnego JA jest tym, co wynosi nas poza ciało …


Teresa Popielnicka, 09.12.2017

Panie Irku
Gratuluję książki.

Z jej treścią zgadzam się w każdym calu.
Pokazuje ona m o c człowieka, która rodzi się poprzez słuchanie siebie, zaglądanie w swoje wnętrze oraz wybór własnej drogi życiowej zgodnej z osobistymi potrzebami, a nie z tego co wypada i co sądzą inni. Obala mity, że to okoliczności i inni ludzie winni są naszym niepowodzeniom. Pokazuje, że każdy z nas jest architektem swojego życia i od niego zależy, czy będzie nudną egzystencją czy każdy dzień będzie inny, a my jego ciekawi. Uświadamia, że ważne jest tu i teraz, a nie to co za nami i przed nami. Jeżeli jesteśmy otwarci na to, co los nam zsyła i z tym nie walczymy,to wtedy żyjemy pełnią życia, a ono już wie, co dla nas najlepsze. Bo wszystko, co nam się zdarza, jest po coś. Książka ,,Słuchajcie siebie” to wejście w inną rzeczywistość dzięki Autorowi, który zaprasza nas i bardzo ciekawie i zaskakująco opowiada o swoim, jakże niełatwym, życiu. Jeśli jesteś ciekaw, co możesz dla siebie zrobić i w jaki sposób, to sięgnij po tę lekturę. Nie pożałujesz. Odkryjesz samego siebie.

Z wyrazami szacunku


Andrzej Krusiewicz, 27.11.2017

Przeczytałem Pana pierwszą, pełnowymiarową książkę. Lektura wciągająca. Z pasją i zaangażowaniem opisane ważne epizody z Pana życia. Doświadczenia na drodze zawodowej nie należą do wyjątków. Wiele osób tego doświadcza. Pojawia się pytanie, czy potrafią się uporać z przeciwnościami losu, czy umieją rozwiązywać problemy, jakie jest ich nastawienie psychiczne, czy dotknięci boleśnie przez przeciwności losu, są zdolni do analizy zdarzeń, swojej postawy, przezwyciężenia okoliczności. Pana książka podpowiada, jak można to zrobić. Każdy człowiek jest oczywiście odmienną indywidualnością. W sytuacjach trudnych podejmie inne kroki. Książka skłania do refleksji. Podpowiada, że takie kroki można i trzeba podjąć. Tytuł „Słuchajcie siebie” jednoznacznie sugeruje, od czego należy zacząć analizę. Zawarta w książce myśl uświadamia, że bardzo wiele, choć nie wszystko, zależy od nas samych. Nie tylko w sprawach zawodowych. Także w życiu prywatnym, w relacjach z bliskimi. To też intrygujący etap w Pana życiu. I świetny przykład, jak powinno się układać relacje między ludźmi. „Słuchać siebie”! Pewnie wiele osób wie, że tak należy czynić. Ale czy tak postępuje? Tę prawdę trzeba zwerbalizować, głośno wypowiedzieć. Pana książka jest impulsem do przemyśleń. Można ją uznać za osobisty przewodnik po uniwersum, jakim jest człowiek. Każdy inny, a jednak tak podobny w swoich emocjach i swojej wrażliwości. Każdy też potyka się i pokonuje swoje zakręty życiowe.

Lektura Pana książki zachęca do podjęcia wysiłku, by zrozumieć siebie. To ułatwia modelowanie własnej przestrzeni, przezwyciężanie trudności, osiąganie satysfakcji. Na każdym polu.


Łukasz Gerlach, 18.11.2017

Irek jestem pod wrażeniem. Czy wszystko mi się podoba idealnie w twojej książce? Nie, nie wszystko, bo nie ma książek idealnych jak i idealnych ludzi, świata itp. Twoja książka wywołała we mnie SILNE emocje – WZRUSZENIE. A to już COŚ.
Dużo jest tu słów, które inspirują do myślenia i pracy nad sobą.
Wiele można podkreślić i zapisać w pamięci.
Te najprostsze są często najlepsze.
Inspirujesz do odważnych decyzji i otwarcia się na zmiany a wszystko na tle swojej niełatwej drogi.
To piękne, że jesteś tak szczery, autentyczny i masz odwagę pisać o swoich uczuciach i osobistych przeżyciach.
Myślę, że osoby które Cię znają powinny kupić książkę z samej ciekawości i będą jak ja mocno zaskoczeni w niektórych miejscach, bo poznają Cię naprawdę. Twoje bogate wnętrze i zaskakujące rozwiązania jakie przyjąłeś na zakrętach życia.


Piszesz: „Na tym świecie można na tysiące sposobów siebie spełniać”. Tego życzę Twoim czytelnikom i Tobie abyś spełniał się w tym co robisz.

Ps: ” Łatwiej się żyje mając pomysł na siebie ”
Osobom które jeszcze takiego pomysłu szukają, wahają się jaka podjąć decyzje, by rozwijać się szczególnie polecam książkę Irka. Niech każdy uczy się Słuchać Siebie.


Małgosia Musioł, 13.11.2017

Przeczytałam w ciszy i skupieniu całą książkę. Tak, jak sobie tego życzyłam. Z mojego punktu widzenia czyta się ją bardzo dobrze. Ciężar opisywanych doświadczeń poczułam w skondensowanej formie w Życiu osobistym, po przeczytaniu całości jednym ciągiem. O tym już wiesz. Gratuluję ci szczerości, prostolinijności, odwagi i siły. Dojrzałości w docieraniu do siebie. Znalazłam w książce fragmenty, które sama znam doskonale.Wiele z nich wydaje mi się znajomych, choć wyrastały na zupełnie innym gruncie przeżyć i doświadczeń. Pytałeś o powiązania z Księgą Wiedzy. Są oczywiste. Sam tytuł jest jej cudowną wizytówką. Przyciąga jak magnez. Zawartość także. Sądzę, że nie powinieneś mieć obiekcji, czy mówić o książce w tym kontekście. Dla mnie, szczególne znaczenie ma uświadamianie ludziom, że ich własne myśli mogą im lub otoczeniu, ku któremu są emitowane, szkodzić i ograniczać, z wywoływaniem niepowodzeń i chorób włącznie. Jeśli są zabarwione negatywnie. Jako zbiorowość, nie mamy tego cały czas świadomości. Jakiś czas temu znajoma podzieliła się ze mną pomysłem na napisanie książki o oddziaływaniu i sile rażenia wszechobecnych przekleństw z subtelnego poziomu. Kibicuję jej w napisaniu takiej pozycji. Fragmenty o negatywnej energii, którą sami się unicestwiamy i emitujemy, są znakomite. Zawarłeś w książce wiele wzruszających zdań, prawd i sugestii, by przyjrzeć się swojemu wnętrzu. Prowadzisz bardzo subtelny a jednocześnie celny dialog z czytelnikiem, poprzez stawiane mu pytania. Ma to swoją siłę oddziaływania! Konceptualnie i literacko, majstersztyk. Dziękuję ci Irku za lekturę książki i poznanie ciebie za jej pośrednictwem. Zrobiło mi się szalenie milo, gdy przeczytałam fragmenty o porach kładzenia się spać i wstawania. Niech książka rozprzestrzenia się zgodnie z twoimi zamierzeniami. Tego ci życzę.

Serdeczności,

„Inspirujące opowiadania”


RelacjeBuk

Ten e-book jest tak naprawdę dla każdego kto chce mieć dobre relacje i nnymi ludzmi . Lektura obowiązkowa dla agentów ubezpieczeniowych, sprzedawców, biznesmenów. Irek podaje bardzo ważne niuanse związane z budową relacji.Robi to w sposób lekki, ciekawy i przyjemny. Kiedy przeczytałem go do końca poczułem niedosyt.


AutoBuk

Bardzo dowcipny przekaz, o poważnym temacie. Autor uświadamia nam, że tak naprawdę „zwykły kawałek blachy” cenimy bardziej niż własne zdrowie i życie.
Daje do myślenia.


MiłoCzułośćBuk, Łukasz Gerlach (27.06.2016)

Pieniądze to nie wszystko a biznes wcale nie musi odczłowieczać. Do takiego przemyślenia doszedłem po przeczytaniu. Robiąc biznes powinniśmy też znaleźć czas na naszych bliskich, być empatycznymi, dostrzegać emocje naszych bliskich, pielęgnować cenny dar miłości. Warto przeczytać i zastanowić się: „a jaka/jaki ja jestem ???”


Marek Wrona (27.08.2016)

Znam Irka blisko 8 lat i myślę, że dość dobrze go rozumiem i to co chce przekazać. Większość moich doświadczeń z nim związanych to są rozmowy, które z roku na rok są coraz głębsze i bardziej interesujące, a dla mnie rozwijające i zmuszające do myślenia, a przede wszystkim działania. Chciałbym natomiast wyrazić swoją opinię o jego słowie pisanym, z którym miałem okazję się zapoznać ostatnimi czasy. To co jest charakterystyczne, to przede wszystkim bezpośredniość i prostota, które bez zbędnych epitetów niosą przekaz i energię, którymi Irek chce się podzielić. Niektórym może się wydać, że teksty są zbyt bezpośrednie, za proste, pozbawione jakiejś literackiej otuliny, ale moim zdaniem tak właśnie trzeba – nazywać rzeczy po imieniu – i nie okraszać ich zbędnym stosem słów, dzięki któremu lepiej się będzie je czytać. Właśnie czytając teksty Irka mam wrażenie jakbym go słuchał, taki właśnie jest, bezpośredni i w prosty sposób pokazujący to, z czym większość ludzi ma problem z samym nazwaniem, nie mówiąc już o rozumieniu czy chęci głębszego poznania. Nie są to oczywiście teksty dla każdego. Uważam, że aby z nich czerpać, czytelnik powinien być przynajmniej na początku drogi poznawania siebie, ale z drugiej strony wierzę, że mogą one być tym, co zmusi do myślenia i spowoduje chęć wstąpienia na ścieżkę samorozwoju i poznawania siebie. Gorąco polecam, tak naprawdę wszystkim ciekawym siebie, bo każdego z nas dotyczą kwestie tam poruszane, a Irek podaje je w najprostszy możliwy sposób, w którym jednocześnie czuć energię i przekonanie autora do swoich słów.


Krzysztof Salamon (13.09.216)

Ireneuszu, przeczytałem przesłane materiały. Muszę stwierdzić jedno – mam bardzo mieszane uczucia. Już wyjaśniam co mam na myśli pisząc „mieszane”. Otóż mieszane – nie dlatego, że nie wiem co powiedzieć, ale mieszane ponieważ miałem czasami wrażenie, że czytam zupełnie innych autorów. Raz satyryka szydzącego z „męskiego podejścia” do swoich samochodów, raz dramaturga opisującego konflikt matki i córki, a innym razem świetnego autora romansu dziewczyny i rysownika. Faktem jest, że wszystko zawsze kończy się refleksją nad samym sobą i własnym podejściem do otaczającego świata, wagą własnych decyzji na to co przeżywamy i co się dzieje wokół nas. To cenne spostrzeżenia i ważnym jest, że tłumaczysz to czytelnikom -rzeczywiście niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy – tak – nie zdają sobie z tego sprawy. Według mnie podjąłeś się heroicznej roboty – nie jest łatwo uświadomić komuś, że czegoś zaniechał, albo czegoś nie zrobił, albo czegoś nie przewidział, albo mógł zrobić inaczej, albo jeszcze coś… W każdym bądź razie uświadamiasz im ich niedoskonałości, wady lub inne rzeczy, których mogą się wstydzić – ciężko będzie się im do tego przyznać – nawet przed samym sobą. To naprawdę trudne zadanie, ale bardzo cenne – wszak Kopernik zatrzymał Słońce i poruszył Ziemię – wbrew całemu światu! Życzę Ci wytrwałości i wiary w to co robisz. Myślę, że mógłbyś jeszcze wzmocnić swój przekaz poprzez podkreślenie własnej odpowiedzialności za podejmowane przez siebie decyzje. Na przykład w sytuacji kiedy powinieneś wyjść z imprezy: nie mówisz: muszę już iść, tylko mówisz: idę ponieważ tak zdecydowałem, ale to na pewno nie jest temat do pisania maili – tak zdecydowałem. Wybacz za te myśli nie uczesane, ale palce nie nadążają za tym co dzieje się w głowie. Podziwiam Cię za to czego się podjąłeś, a jeśli to wewnętrzna potrzeba – to pełen szacun.
Serdecznie pozdrawiam


RelacjeBuk

„Relacjebuk” to świetny tekst o podstawach działania w jakimkolwiek biznesie. Autor zwraca uwagę na to, co jest najbardziej istotne, aby osiągnąć sukces w sprzedaży. Ten ebuk jest dla każdego, kto tylko coś sprzedaje, czy to swoje usługi czy produkty. Polecam.


Matka i córka

„Matka i córka” to wciągająca opowieść o relacjach między matką, córką i jeszcze kimś, kto pojawił się na ich drodze. Opowieść o tym, że często niektóre sytuacje sprawiają, że zatracamy to co najważniejsze dla nas. Później, z perspektywy czasu żałujemy, że tacy byliśmy zawzięci na niszczenie relacji z najbliższymi… Polecam, tą wciągającą obserwację.


Dziewczyna i rysownik, Anna Ludwicka (10.10.2016)

„Dziewczyna i rysownik” to wciągająca opowieść o relacji między kobietą a mężczyzną, który żyje w swoim zabawowym świecie… Autor świetnie pokazuje jak świat iluzji czasami jest dla nas ważniejszy niż świat, w którym budujemy prawdziwe relacje. Polecam.


Matka i córka

„Jak większość pisarzy przekazuje emocje w swoich powieściach, dramatach ogólnie w publikacjach, to Ty Irku stworzyłeś tomik, gdzie zabrałeś mnie w świat swoich bohaterów, ich emocji, tęsknot i nie bójmy się powiedzieć, trudnych wyborów. Dałam się porwać. Jak Alicja w Krainie Czarów, wpadłam w norę i uczestniczyłam w tej bajce, która gdzieś tam naprawdę, się rozgrywa.
Wartości ludzkie? Wybaczenie krzyczy aż. Tę wartość matka Marii miała do przerobienia. Okazanie w końcu uczucia miłości również, jak nie do własnego dziecka czyli Marii, to w końcu do wnuka. Nie zrobiła tego i dusza cierpi, a ciało umiera.”


Dziewczyna i rysownik

„Po raz kolejny zanurzyłam się w magii subtelnego potoku słów. Nie tylko kobiety, ale wierzę, że i płeć „brzydka”, doceni kunszt pisarski naszego kolegi, Irka.
„Dziewczyna i rysownik”, tak dobrze znany niektórym scenariusz, uzmysławia, a wręcz w epilogu „podaje na tacy”, sekret, który tkwi w każdym człowieku. Wiara, a co za tym idzie, Miłość do samego siebie, bezwarunkowa, czyni z Nas w pełni spełnionymi istotami. Taki jest przekaz tej krótkiej historii – dla niektórych cel ich życia. Zachęcam do lektury.”


AutoBuk, Katarzyna Dąbrowska (25.10.2016)

Stało się. I dzięki Bogu. Przed chwilą na spokojnie, bez pośpiechu otworzyłam Autobuka cz.1, którego już wcześniej przeczytałam. Drugi raz po przeczytaniu, dostałam myślą w łeb. Taki niewielki wstrząs. To ja, jestem tym gościem,który wychodzi z siebie, bo jego „niunia” (w moim przypadku mieszkanie), została w taki sposób sprofanowana, ubrudzona, zalana, zainfekowana wirusem brudu. Szybko klap, klap, klap w moim przypadku, w paputkach ze szmatką wytrzeć, aby zaraza w postaci jakiś paprochów, plamy nie wsiąkła irracjonalnie w cokolwiek, na czym jest i nie rozprzestrzeniła się, a co gorsza, żeby jej nie przeoczyć, bo to grozi, …, no i właśnie czym to grozi? Utratą kontroli!
Powtarzam, wszystkim z taką pewnością, że zawsze jest dobrze. Uwierz, jest tak, jak ma być i odpuść. A ja sama, tego nie potrafię. Ale małymi kroczkami do przodu, by to zmienić. Czynię w pełni świadomie. Przyznaję, z wielkim trudem. I to nie jest perfekcjonizm, to jest natręctwo, powstałe z przyczyny jakiegoś skutku z dzieciństwa. Ważne, że jest świadomość danego problemu. Pisząc to wszystko, płaczę. To nie jest radość przez łzy, bo odkryłam eurekę, lecz OCZYSZCZENIE. Nie tylko mnie, takie zachowanie męczy, a co dopiero domowników, których to dotyka najbardziej i widzą w tym absurd. Jak pięknie dusze kontaktują się ze sobą, aby pomóc jedna drugiej. I przez otwarte serce, pozwalając im mówić i słyszeć ich szept, delikatny głos i jakże przyjemny, tak łatwo przychodzi uzdrowienie chorego umysłu. Irku, dziękuję Tobie Twojej Duszy.


Luiza Gołaszewska (10.05.2017)

Irku, Po przeczytaniu twoich opowieści, jestem pełna podziwu dla twoich umiejętności pisarskich i sposobu przedstawienia sytuacji i historii z życia, które dają nam czytelnikom dużo do myślenia.

Pokazujesz w nich, jak krótkowzroczni jesteśmy i jak nasze Ego w nas żyje a nawet przejmuje kontrolę nad naszym życiem, jeśli tyko damy mu przestrzeń. Jak bardzo jesteśmy uwikłani w mechanizmy, sposoby myślenia lub bezmyślności, należące do innych np. rodziców, dziadków, i telewizyjnych seriali … jak łatwo kopiować innych a nie starać się pomyśleć, jak chcemy żyć i co dla Nas jest ważne…..

Teksty, które piszesz zasługują na uwagę wszystkich nie tyko tych, którzy szukają szczęścia, miłości ale każdy powinien mieć moment zastanowienia się nad rzeczami, niby oczywistymi ale rzeczami, o których na co dzień w gonitwie obowiązków i myśli nie mamy czasu pamiętać.

Twoje teksty pozwoliły mi na zajecie mojego dręczonego niepokojem umysłu, który bez końca zajęty jest monologiem, w którym z jednych zmartwień wynikają inne a te dają początek kolejnym.

Jesteś autorem, który oprócz uważności posiada wielkie serce i ogromną empatię.

W opowiadaniach tych służysz za przewodnika w podróży, który umożliwia lepsze zrozumienie niektórych z najbardziej kłopotliwych sytuacji w naszym życiu i w otaczającym nas świecie, po to by zrozumieć, co to znaczy włączyć inteligencje do emocji i jak to zrobić.

Polecam serdecznie Twoje teksty, wszystkim Przyjaciołom i wszystkim, którzy chcą się Obudzić…

Czuję się zaszczycona, że mogłam Cię poznać za co Dziękuję i łączę wyrazy szacunku.